piątek, 30 sierpnia 2013

Rozdział 3

Minął tydzień, Łukasz miał sie do dzisiaj pozbyć problemu z domu  potocznie zwanym naszymi rodzicami. Po zajęciach Kondzio i Kornela pojechali do rodziców do Lipek i wracają w niedzielę. Weszłam do swojego domu. Syf na maxa. Chyba nikogo nie ma. Rozejrzałam się po mieszkaniu i ktoś mnie złapał od tyłu.
-Co gówniaro nareszcie jesteśmy sam na sam.-To był mój ojciec tylko nie wiem czego On jeszcze odemnie chce.
-Czego chcesz?
-Ciebie.-Zaczął ciągnąć mnie w stronę mojego pokoju. Najpierw uderzył mnie z pięści w twarz potem kilka razy liścia po policzku. I wiem co On zamierza zrobić a ja się nie umiem obronić bo jest silniejszy.
Miałam wtedy 15 lat wróciłam do domu i na moje nieszczęście był ojciec. Najpierw zaczął mnie bić najbardziej po twarzy a potem mnie zgwałcił. Płakałam,prosiłam,krzyczałam ale nie przestawał. Poprostu robił to dalej. A jak zakończył swoją 'robotę' to jak gdyby nigdy nic kazał mi się ubrać i zagroził,że jak komuś powiem to mnie zabije a ja co miałam zrobić milczałam. Potem zaczęłam słuchać Reggae i to właśnie częściowo muzyka Kamila,Mesajaha,NDK i wielu innych wykonawców pomogła mi o tym zapomnieć a teraz co wszystko wraca tylko teraz bardziej mnie pobił. Znowu to samo co trzy lata temu,znowu mnie pobił,zgwałcił.
-A jak komuś powiesz to Cię zabiję.-Znowu to samo. Tak jak gdyby nigdy nic wyszedł z domu. Dałam radę się ubrać i skulić w kłębek. Nie zwracałam uwagi na to,że leci mi krew z wargi,że boli mnie cały policzek i,że będę miała śliwkę pod okiem. Nie wiem ile tak siedziałam i tępo się patrzałam w ścianę ale wiem,zę przerwał to Kamil.
-Ej Jula co jest.
-Nic.
-Przecierz widzę kto Ci to zrobił.
-Ojciec.
-Jula ale widzę,ze jest coś jeszcze. Chodź na górę.-Resztkami sił podniosłam się i dałam radę dojść do mieszkania Bednarków. Usiadłam w salonie. Podciągnęłam nogi pod brodę i tak siedziałam. Czułam dalej ten ból ten okropny ból. Nieświadomie sie rozpłakałam,poprostu nie kontrolowałam tego.
-Jula powiesz mi oco chodzi.
-On mnie zabije jak Ci powiem,niemogę.
-Jula.-Wypowiedział błagalnie moje imię.
-Nie mogę. Kamil mogę tu zostać,nie chcę wracać tam na dół.
-No jasne.-I ta niezręczna cisza która mi nie przeszkadzała. Znowu tępo patrzałam się tylko tym razem w podłogę. Bardzo długo.Moje wpatrywania przerwał głos Łukasza.
-Siostra czemu tu siedzisz?
-Nie chcę tam wracać.
-Ale co się stało?
-Niemogę,Łukasz ja nie chcę tam wracać.
-Kamil zajmiesz się nią?-Skierował te słowa do Kamila.
-No jasne.
Wiecie co teraz sobie uświadomiłam,że jestem totalnie słaba emocjonalnie. Włożyłam słuchawki do uszu i odpłynłam przy muzyce Reggae. Choć na chwilę o tym wszystkim zapomnę. Przy jakiejś smutnej melodii sie rozpłakiwałam. Najlepszy sposób to płacz.
Tak przesiedziałam do końca dnia.
-Jula chodź się położysz.
-Daj mi poduche to sie tu przekimam.
-Masz wolne dwa pokoje plus wolne miejsce obok mnie  a ty chcesz spać w salonie? Chodź pokój Korneli czy Kondzia?
-Korneli.-Położyłam sie do łóżka i dość szybko zasnęłam.

,,Zbliżał sie do mnie z nożem. Był coraz bliżej. Piszczałam,płakałam,uciekałam. Złapał mnie za szyję przycisnął do ściany.''

Obudziłam sie cała ze włzach i spocona. Nademną stał przestraszony Kamil.
-Jula to był zły sen.-Usiadłam na łóżku a On obok mnie.
-Gonił mnie z nożem,ja przed nim uciekałam ale mnie złapał.
-Przed kim?
-Nie wiem bo sie obudziłam.
-Chyba ja Cię obudziłem. Prawie piszczałaś,zeby Cię zostawił.
-Kamil ja się boję spać.
-Chodź tu.-Przytulił mnie i położył nas na łóżku.
-Bednarek tylko nie myśl sobie za dużo.
-No,no śpij Jula,śpij.

*

Po chwili Julka spała. Nie wiedziałem co sie z nią dzieje i dlaczego siedziała u siebie w domu cała zapłakana i pobita? Muszę sie tego dowiedzieć ale to jutro. Ja po chwili też zasnąłem.
Obudziło mnie głośne wejście do pokoju. Otworzyłem leniwie oczy i zobaczyłem Kornelę,Kondzia i rodziców.
-Cicho bo ją obudzicie wyjazd zaraz wyjdę.-Oni wyszli z pokoju a ja wyślizgnąłem się delikatnie z uścisku Julki i poszedłem do salonu gdzie siedzieli z nieciekawymi minami.
-Kamil co ty robiłeś z Julką w jednym łóżku.-Zapytała Kornela.
-Słuchajcie wczoraj znalazłem ją u niej w domu całą zapłakaną i pobitą potem jak tu przyszła siedziała i sie nie odzywała a w nocy piszczała,płakała,że ktoś ma ją zostawić.
-Łukasz?-Spytał Kondzio.
-Nie,On jest za bardzo delikatny mi krzywdy nie zrobił a jej tym bardziej by nie zrobił.
-Możecie mi wyjaśnić kim jest ta dziewczyna która śpi u Korneli w pokoju?-Oburzyła się mama.
-Przyjaciółka.-Powiedziałem.
-Bardzo dobra przyjaciółka.-Dodała Kornela.
-Podoba wam się prawda?-Zapytał tato.
-Boże co wy macie każda dziewczyna ma sie nam podobać?-Teraz wtrącił Kondzio. Myślałem,że On i Julka cos ten teges.
-No ładna jest a co?-Podniosłem jedną brew.
-Nic,nic ale widać dbacie o mieszkanie.-Powiedziała mama czyli kontrola czy dom jest cały.
Pogadaliśmy troche mama jeszcze poględziła,ze mamy na siebie uważać i takie duperele i wrócili do Lipek.
-Kondzio a ty nic ten teges z Julą tylko szczerze?
-Nie,sama mi powiedziała,że nic nie będzie.-Czyli mam u niej jakieś szasne.
-A będziesz bardzo zły jak się trochę bardziej zaprzyjaźnie z Julą?-Kiedyś mieliśmy umowę,ze żadna kobieta nas nigdy nie skłóci nawet taka piękna Julka.
-Jeśli da Ci szansę i będzie z tobą szczęśliwa to droga wolna.
Nie powiem Jula jest cudowną kobietą i coś mnie do niej ciągnie. Coś takiego nie wiem sam jak to nazwać. Nie wiem no to takie skomplikowane.

________________________________________________________________________________
Ale sie porobiło nie? Julka powie im co się stało wtedy w domu czy nie ? Jakieś pomysły na kolejne rozdziały?
Opowiadanie jest CAŁKOWTIĄ FIKCJĄ.

9 komentarzy:

  1. Myślę że powie na razie tylko Kamilowi i to ich jeszcze bardziej zbliży, a później reszcie rodzeństwa, ale to tylko moje zdanie. ;) Kiedy następny????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jutro albo w niedzielę. ; ) Potem w roku szkolnym będą rzadziej rozdziały niż codziennie. Będę pisała w wolnej chwili i oczywiście weekendy. ; )

      Usuń
    2. Dobrze ;) już nie mogę się doczekać kolejnego ;)

      Usuń
    3. popieram ten pomysł :-)

      Usuń
  2. Rozdział świetny jak każdy inny :) Uwielbiam Twojego bloga, jest taki inny niż wszystkie, czekam na następny ;)
    A co do następnego rozdziału, to może być tak, że powie tylko Kamilowi i go poprosi żeby nikomu nie mówił. To ich zbliży :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurde, ale emocje, dodaj jak najszybciej, najlepiej jutro <3
    Wydaje mi się, że powie Kamilowi na osobności i to ich właśnie do siebie zbliży itd... Mam nadzieję, że powie i to Kamilowi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiecie jak miło sie czyta takie komentarze myślałam,że będą same hejty na te moje wypociny a tu takie coś ; ) DZIĘKUJĘ WAM. A rozdział może wieczorem jeszcze dzisiaj jak nie to jutro. ; )

      Usuń
  4. Poprosimy jeszcze dziś. ;)
    Buziaki ;***** Jesteś wielka ;0

    OdpowiedzUsuń
  5. no prosimy jescze dzisiaj SUPER -Asia

    OdpowiedzUsuń