sobota, 5 października 2013

Rozdział 34.

Święta jak święta minęły w super atmosferze. W Styczniu znowu na uczelnię. Trzeba już sie przygotowywać na zaliczenia. Lepiej sie bardziej przyłożyć i mieć potem chwilę wolnego. Kamil dopiero w Lutym jedzie w trasę więc trochę pobędziemy razem.
Poniedziałkowy ranek,śpię sobie w najlepsze w pod cieplusieńką kołdrą i budzi mnie Kamil bezczelnie ją ze mnie zrywając.
-Kicia a ty nie powinnaś jechać na uczelnię?-Spytał mnie.
-Godzina?-Mruknęłam zaspana.
-7:50.
-Jezu daj mi spać.-Jęknęłam i nakryłam się kołdrą.-Mam na 10:00.
-A to dlaczego?
-Bo nie idę na pierwszy wykład,nigdy na niego nie chodzimy,a teraz dobranoc.-Nakryłam się kołdrą i znowu odpłynęłam.

***

Teraz się obudziłam sama. Na zegarku była godzina 9:03....miło,przynajmniej się wyspałam. Zeszłam na dół gdzie siedziała cała ferajna zespołu Kamila.
-Siema chłopaki.-Mruknęłam zaspana.
-Nareszcie śpiąca królewna spała.
-Też Cie kocham Kamil,a szczególnie jak mnie tak brutalnie budzisz. Zawieziesz mnie na uczelnię?
-Musimy obgadać parę spraw,potem wpadnę do Ciebie po samochód.
-Po co jak kończę o 14:00?
-Plan wam sie bardzo zmienił,już nie ma od 9:00 do 16:00?-Spytał Kamil.
-Teraz tak i każdy piątunio wolny.
-Z tego piąteczku to ja się bardzo cieszę.-Zrobiłam sobie śniadanie,ubrałam się,dałam buziaka Kamilowi i pojechałam na uczelnię. Do wykładu zostało 5 minut,więc git.

Czas płynął bardzo szybko. Nawet sie nie zorientowałam kiedy wybił 4 Maj. Kamil obudził mnie gorącym buziakiem. Otworzyłam oczy a przedemną  stał Kamil z wielkim bukietem kwiatów.
-Wszystkiego najlepszego kochanie.
-Pamiętałeś....
-Jak można nie pamiętać o twoich urodzinach?Chodź bo śniadanko stygnie.-Wyszczerzył sie ma maxa.
-Zrobiłeś śniadanie?
-Tak,chodź.-Ja to sie bardzo obawiałam w jakim stanie zostanę kuchnie. Zeszłam na dół i rzeczywiście stół był zastawiony śniadankiem. Wszystko pięknie pachniało a kuchnia jest cała,byłam pod wrażeniem.
-Nie bój sie nie otrujesz sie.-Zaśmiał się gdy ja na to wszystko patrzyłam. Usiadłam przy stole,Kamil naprzeciwko mnie.
-Piątek dalej wolny?-Spytał z tajemniczym uśmiechem.
-Tak,piątek wolny i cały tydzień bo coś tam jest i nie ma wykładów.
-To świetnie,jedziemy na całe dwa tygodnie do Hiszpani,tak wiem masz wykłady Kornela Ci pomoże ogarnąć materiał.-Mało co sie nie oplułam jak to usłyszałam.
-Do Hiszpani?-Spytałam.
-No tak,jutro o 12:00 samolot więc sie kicia już pakuj.-Ten jego szarmancki uśmiech.
-Czemu nic wcześniej nie powiedziałeś?Boziu muszę sie pakować.-Ja to panikuję zawsze wcześnie.
-Bo byś zaczęła ględzić,że nie masz kasy na takie wyjazdy,że nie chcesz nigdzie jechać i takie pierdoły a to taki prezent na urodziny i nie ma odmowy.-Puścił mi oczko.-Smacznego.

Zaczęłam tak myśleć. Kurde jeśli my tam jedziemy na cały tydzień to będą też urodziny Kamila. Poszłam do sypialni i zadzwoniłam do Kondzia.
-No słucham Cie bratowa.
-Słuchaj mnie teraz uważnie,zbierasz kumpli Kamila i wbijacie w jego urodziny do Hiszpanii. Adres,hotel,miasto Ci podam później.
-Do Hiszpanii?
-No tak bo my jedziemy jutro a tak obliczyłam,że tam wypadną też jego urodziny,więc w jego urodziny macie tam wszyscy być.
-A ja jak mam to załatwić co?
-Masz bardzo mądrą siostrę. Dobra ja sie spadam pakować...
-Wszystkiego najlepszego.
-Dzięki,to sie potem jeszcze zgadamy paa.
-Paa.-Też mu zrobię niespodziankę,ale to będzie serio biba. Spakowałam sie na całe dwa tygodnie,nie powiem dużo czasu to zajęło. A wieczorem świetnie spędzony czas z Kamilem. Wino,kolacja....magicznie.

_________________________________________________________________________________
Przepraszam,ze jest dopiero teraz,ale nie mogłam się zabrać do pisania tego rozdziału. Moje pomysły się wyczerpały i kompletnie nie wiem co mam dalej pisać więc zdaję sie na was i napewno jakąś propozycję wykorzystam. Do następnego <3
Opowiadanie jest CAŁKOWITĄ FIKCJĄ.

5 komentarzy:

  1. Mogłabyś dodawać rozdziały w piątek, sobotę i niedzielę :D Wtedy w ciągu tygodnia jakieś pomysły się znajdą i będzie co pisać, coś się stanie ciekawego i może pomoże ci to w pisaniu kolejnych rozdziałów :D Blog super, Kocham ♥

    OdpowiedzUsuń